sobota, 11 lipca 2015

Zamieszczone przez Unknown | Oznaczniki: ,


Przygotowywanie rośliny do użytku wcale nie jest takie proste jak to się wydaje. Nie zawsze da się iść po prostu na łąkę, wyrwać pierwszy, lepszy kwiat i ususzyć go na słońcu. Istnieją pewne zasady, których przestrzeganie pozwala na zachowanie jak największej ilości ważnych składników, które znajdują się w roślinach.

Jednym z ważnych czynników jest czas. Wybranie odpowiedniego terminu decyduje o wartości surowca, gdyż właściwości substancji czynnych potrafią się zmienić kilka razy w okresie wegetacji. Przykładem są rośliny, które w czasie kwitnienia zawierają trujące substancje. Jednakże na wiosnę są jadalne i służą m.in. jako pasza dla zwierząt. Oprócz samej pory roku wpływ może mieć też pora dnia. Taka zmienność jest głównie obserwowana u roślin zawierających olejki eteryczne, które zawierają ich najwięcej między godziną 10, a 15. Surowiec zielarski nie użyty w przewidywanym czasie traci na wartości. Większość roślin po roku przechowywania jest bezużyteczna. Przez dłuższy czas przechowywać można jedynie korę.

Ziół zbiera się jedynie tyle, ile jest się w stanie ususzyć na jeden raz - nie układa się ich na snopki, gdyż w ten sposób łatwo się psują i gniją (procesy suszenia przedstawię w następnym artykule).

Przy zbiorze należy zwrócić uwagę na to, by roślina była czysta, pozbawiona zepsutych, zwiędniętych, czy zgniłych części. Jeśli takie występują trzeba je odciąć i sprawdzić, czy roślina nie jest chora, w takim przypadku nie można jej dalej wykorzystać.

Zbieranie nadziemnej części rośliny

Nadziemną część rośliny nazywa się zielem. Prawie zawsze ziele zbierane jest w okresie początkowego kwitnienia, gdyż zawiera najwięcej substancji czynnych. Wiele z nich zbiera się wraz z liśćmi, kwiatami, a nawet korzeniami. Rośliny o cienkich, niezdrewniałych łodygach ucina się tuż nad ziemią. W przypadku roślin o zgrubiałych łodygach ścina się tylko wierzchołek rośliny. W przypadku kilkukrotnego zbioru tej samej rośliny w jednym roku należy ściąć ją tak, by mogła puścić nowe pędy - czym wyżej się ją zetnie, tym szybciej odrośnie. Roślin nie zrywa się z pomocą rąk, tylko odpowiedniego ostrza. Jeśli zamierzacie wykorzystać zioła do prac magicznych najlepiej, jeżeli zbierzecie je specjalnie do tego celu przeznaczonym narzędziem, a mowa tu o popularnym wśród wyznawców wicca ostrzu Boline.

Zbieranie korzeni

Najczęściej korzenie wykopuje się wiosną, bądź jesienią. Wtedy zgromadzone są w nich cenne substancje, które w momencie wegetacji roślin ulegają zmianom. Zbiór podczas jesieni dokonuje się przed całkowitym zwiędnięciem części nadziemnej, aby można było rozpoznać roślinę. Korzenie wykopuje się łopatą bądź widłami. Nie wolno korzeni nacinać, wyrywać siłą, ciągnąć do góry itp., gdyż wtedy się niszczą. Część organów podziemnych należy zostawić, aby roślina mogła odrosnąć. Po ich wykopaniu otrząsa się je, by pozbyć się resztek ziemi, oczyszcza z drobnych korzonków i podgniłych części. Nie wolno moczyć w wodzie.

Zbieranie kwiatów

Zbiór kwiatów wymaga staranności. Odpowiednio zebrane kwiaty niewiele różnią się barwą po ususzeniu od barwy przed ususzeniem. Kwiaty zbierane są zawsze w godzinach popołudniowych, podczas ładnej pogody. Nie zbiera się kwiatów zwiędłych, wyblakłych i uszkodzonych.

Jeśli naszym celem są jedynie płatki, to wystarczy kwiat z nich oskubać. Jeśli chcemy zebrać kwiaty wraz z ich główką to ucinamy ją wraz z szypułką o długości około 1 cm.

środa, 8 lipca 2015

Zamieszczone przez Unknown | Oznaczniki:

Temat książki skupia się na nas i naszym otoczeniu. Nie jest ona o wyniosłej magii ceremonialnej, a o prostej magii domowej. Tess Whitehurst uświadamia czytelników w jaki sposób zadbać o siebie i swoją przestrzeń, by nasze życie było harmoniczne i pełne spokoju i pozytywnych energii.

Bardzo dużo wiedzy oparte zostało o koncepcję feng shui. Już na samym początku autorka namawia czytelnika do wykonania prostych, fizycznych czynności jak wyrzucenie śmieci i przedmiotów, których nie używamy, odświeżenie przestrzeni, przewietrzenie pomieszczeń. Są to proste wskazówki, jednak po ich wykonaniu zmiana jest od razu zauważalna, m.in w naszym samopoczuciu. Później z czasem przechodzimy jednak do coraz bardziej wymagających i magicznych spraw. Mam tu na myśli chociażby okadzanie pomieszczeń kadzidłem, uświęcanie talizmanów, które mają trzymać z dala negatywne energie, kontakt z przyjaznymi istotami mającymi za zadanie wspomagać nas w życiu. Przedstawione praktyczne wskazówki są nieodzownym elementem, który można włączyć do istniejącej już praktyki magicznej, bądź nakłonić nas do rozpoczęcia tejże praktyki. Kiedy ktoś raz wkroczy na ścieżkę magii gwarantuję, że jego życie zmieni się w sposób do tej pory dla niego niewyobrażalny. Jeśli będzie się stosować do zasad bezpieczeństwa to wyniesie mnóstwo pozytywnych doświadczeń.

Warto wspomnieć o walorach estetycznych książki. Wydrukowana została na dobrej jakości papierze, który tak szybko nie przerwie się przy kartkowaniu stron w poszukiwaniu konkretnych informacji (a uwierzcie mi, mając tę książkę w swojej biblioteczce nie raz do niej sięgniecie). Strony mają drobne zdobienia, które są miłe dla oka. Czcionka jest ładna i duża, dzięki czemu bardzo szybko się czyta, a oczy się nie męczą. Serdecznie zachęcam do zakupu i dzielenia się swoją opinią o niej.

Książka dostępna jest w tym miejscu:

Strona wydawnictwa:

sobota, 4 lipca 2015

Zamieszczone przez Unknown | Oznaczniki:

Ellen Dugan jest mi dość znana. Do tej pory zapoznałem się już z kilkoma jej pozycjami, z czego moją ulubioną jest "Urodzona czarownica. Intuicyjna, osobista i praktyczna magia". Książka jest już praktycznie niedostępna na rynku, sam miałem problem ze zdobyciem mojej. Świadczy to tylko o tym jak dobra jest autorka w swoim fachu. Tym razem jednak wpadła mi w ręce "Praktyczna magia dobrobytu", na której się wcale mniej nie zawiodłem.

Treści prezentowane w książce nie skupiają się jedynie na samych rytuałach czy zaklęciach, które mają przynieść bogactwo. Autorka krok po kroku ujawnia magiczne zasady rządzące światem, zasady, które stoją u podstaw przedstawionych przez nią sposobów osiągnięcia sukcesu, a tych jest naprawdę sporo! Bardzo dużo wiedzy oparte zostało na wiedzy hermetyków, idei czterech żywiołów tworzących wszechświat.  Każdy znajdzie coś dla siebie, gdyż mamy w niej pracę z kryształami i ziołami (dobór odpowiednich ziół i kryształów w celu przyciągnięcia dobrobytu na zasadzie prawa przyciągania), magię planetarną (wpływ konkretnych planet na działania ziemskie), praca z bóstwami dobrobytu (prośby o przychylność, wymiana ofiar) i inne, Poruszone zostały także takie kwestie jak: zasada mentalizmu, zgodności, wibracji, biegunowości.

Szczerze przyznam, że niestety nie miałem jeszcze czasu wypróbować zaprezentowanych przez autorkę technik i zaklęć. Nie mniej jednak zapoznałem się z nimi w teorii i są one spójne, czyli reszta wymagana do powodzenia zależy już od nas. W najbliższym czasie postaram się jednak zmienić ten stan rzeczy.

Myślę, że książka będzie dobra dla osób, które nie potrafią "panować" nad swoimi finansami. Dostarczy im ona praktycznych porad w jaki sposób postępować, by pieniądze zawsze do nas przypływały i ich nie brakowało. 

Książka dostępna jest w tym miejscu:

Strona wydawnictwa:

piątek, 3 lipca 2015

Zamieszczone przez Unknown | Oznaczniki:

Lon Milo DuQuette jest powszechnie znaną osobą na światowej scenie okultystycznej. Jego nazwisko zdecydowanie znane jest dużej części społeczeństwa związanego z ezoteryką. Jest magiem z pokaźną liczbą wydanych książek na swoim koncie, jednakże dzisiaj chciałbym skupić się na konkretnej pozycji autora, jaką jest "Magija niska".

Książka, o której mowa nie jest stricte podręcznikiem magicznym. Autor, w charakterystycznym dla niego stylu, zebrał swoje doświadczenia magiczne doświadczenia na przestrzeni lat życia i przekazał je szerszemu gronu odbiorców. Lekkie pióro i humorystyczny styl pisania doceniony został przez wiele osób, które miały styczność z pracami autora. Historie te pozwalają wyciągnąć wiele wniosków i porad dla magów wszelkiej maści, zarówno tych początkujących jak i zaawansowanych. Pokazują życie magiczne "od ludzkiej strony". Co jakiś czas natknąć się można na wątki, które wymagają pewnej elementarnej wiedzy. Osoby jej pozbawione będą musiały skorzystać z dodatkowych źródeł aby pojąć o co chodzi, jednakże dostęp do tych informacji jest powszechny. Pozycja jest bardzo dobrym wzbogaceniem biblioteczki ezoterycznej.

Niewiele osób wie, że w życiu prywatnym Lon Milo DuQuette jest artystą, a konkretniej muzykiem. Jego artystyczne tendencje wyraźnie mają wpływ na jego praktykę, gdyż w jasny sposób pokazuje i nawołuje do wychodzenia poza ramy i wykorzystywania swojej kreatywności w pracach magicznych. Z pomysłami, które zrealizował, nie spotkałem się jeszcze w żadnej innej, podobnej książce. Chodzi mianowicie o jego nowatorskie podejście do magii, m.in. magii salomonicznej, inwokacji, konsekracji talii tarota, czy chociażby egzorcyzmów.

Samo wykonanie od strony technicznej jest staranne. Okładka wykonana została z twardej tektury, zaś zaprojektowana grafika na niej bardzo ładnie się prezentuje. W środku znajdziemy także drobne ozdobniki, zamiast ciągłych bloków tekstu. Pozycja jest zdecydowanie warta zakupu i gorąco do tego zachęcam, a także do zapoznania się z resztą prac autora.

Przed samym zakupem zachęcam do zapoznania się z darmowym fragmentem dostępnym na stronie wydawnictwa Illuminatio (dostępnym po kliknięciu na ikonę).

czwartek, 2 lipca 2015

Zamieszczone przez Unknown | Oznaczniki:


Książka ta jest zbiorem esejów na temat różnych dziedzin i technik magicznych. Nie jest to typowy podręcznik do magii, gdzie przedstawione są konkretne wytyczne, które należy powtarzać zgodnie z instrukcją. Ci, którzy podejmą się pracy z "systemem" przedstawionym przez Melanie będą musieli trochę popracować, żeby stworzyć własny i skuteczny system magiczny, o czym z resztą mowa jest w samym tytule tej publikacji.

Książka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Jest to jedna z niewielu takich pozycji na rynku, gdzie osoba związana z magią/ezoteryką nie próbuje zatrzymać nas w ramach jednego, konkretnego systemu magicznego. Przedstawione w niej działania pochodzą z kultur, religii i społeczności na całym świecie. Wszystko jednak ułożone jest w spójny i czytelny sposób. Autorka daje rozwinąć skrzydła młodym adeptom, którzy zdecydują się skorzystać z jej porad. 

Tematy, które się w niej przewijają to m.in. eliksiry, magija energii, magia wiążąca, wabienia, łamanie klątw, magia naśladownictwa, magia masek i moja ulubiona - magija ciała. Jest to szczególnie bliski mi rodzaj magii, gdyż polega on na niewykorzystywaniu żadnych narzędzi do pracy poza nami samymi. Osobiście najlepiej pracuje mi się w ten sposób, gdyż cała ta otoczka mocy zamknięta jest w nas samych, narzędzia nie są potrzebne, choć bywają pomocne. Niestety wiele osób o tym zapomina i oddają się w dziki kult oddawania czci mocom, które uważają za przebywające gdzieś daleko, nie zdając sobie sprawy, że tak naprawdę mają w sobie wszystko, czego potrzebują.

Podsumowując - zdecydowanie polecam i nakłaniam do zapoznania się z tą książką. Autorka wykonała kawał świetnej roboty.


Książka dostępna jest w tym miejscu:

Strona wydawnictwa:

środa, 1 kwietnia 2015

Zamieszczone przez Unknown | Oznaczniki:

Szczerze się przyznam, że zanim postanowiłem napisać o tej książce zapoznałem się z nią bardzo dokładnie, przeczytałem ją trzykrotnie. Nie dlatego, że jest ciężka - wręcz przeciwnie, książki Lona Milo DuQuette'a są dla mnie bardzo wartościowe. Doszedłem do wniosku, że czytając ją kilkakrotnie w pełni utożsamię się z tokiem myślenia autora i tak też się stało.

Lon Milo DuQuette jest autorem wielu książek (niektóre z nich znalazły się na polskim rynku wydawniczym), piosenkarzem i przede wszystkim MAGIEM. Jego tytuły odznaczają się bardzo swobodnym, zrozumiałym i przyjemnym stylem. Każdą z jego książek czytałem w bardzo przyjemnej atmosferze, bez rozpraszania się. Dojrzały wiek autora zdecydowanie jest jedną z przyczyn, dla których warto sięgnąć po tę książkę. Jako osoba, która już wiele przeżyła może być dobrym doradcą dla młodszych pokoleń. 

Wiedza zawarta na kartach tej pozycji zakrawa m.in. o takie tematy jak:
* Inicjacja na drodze magicznej
* Tworzenie i praca z magicznymi narzędziami
* Wychowywanie dzieci w magicznym domu
* Pozostawanie w związku z innym magiem i inne

O czym jest książka? W wielkim skrócie autor przekazuje wiedzę o tym w jaki sposób każdy z nas może praktykować magię w domu, daje praktyczne porady i wskazówki. Stąd własnie wziął się jej anglojęzyczny tytuł Homemade Magick (Magija domowa). Ukazuje on jak można przebrnąć przez nieraz ciężkie początki z tym, co mamy pod ręką. Jego podejście jest dość nietypowe, ale to jest właśnie to, za co cenię Lona - za jego oryginalność.
Biorąc pod lupę chociażby średniowieczne grimuary, gdzie mag powinien wykonać wiele narzędzi, pieczęci i innych przyrządów według ściśle określonych receptur. Sporo współczesnych ludzi ślepo podąża za tymi wskazówkami nawet nie zadając sobie prostego pytania „po co?" W jakim celu robimy to co robimy? Czy robiąc to bezmyślnie jest jakikolwiek cel? Informacje podane w tego typu dziełach są mocno przestarzałe i nie ma nic złego w doskonaleniu ich! O tym mówi autor w swoich książkach, przekazuje jedną z największych tajemnic magiji! Autor książki pokazał, że korzystał nie raz z alternatywnych metod uprawiania magii i zachęca do tego, chociażby posługując się zastępczymi narzędziami magicznymi. Jako miecza zdarzało mu się używać m.in.: plastikowego miecza do drinków, noża stołowego z restauracji, wachlarza, noża sprężynowego.

 Pewien mądry okultysta napisał kiedyś: "Czy wkładając koronę stanę się królem? Prędzej narażę się na śmieszność!". Może i ten pomysł wydaje się głupi, jednak należałoby się nad tym zastanowić. Podobną kwestię, jak i wiele innych DuQuette poruszył w swojej książce, jednak jego zdanie jest trochę odmienne. Uważa on, że każdy z nas musi się odnaleźć, odkryć swoją prawdziwą, wewnętrzną istotę. Nie jest to proces natychmiastowy, trwa całe życie. Zanim jednak tego dokonamy musimy chociaż udawać, że wiemy kim jesteśmy. Takie działanie pozwala się nam "umiejscowić" we wszechświecie, znaleźć początkowy punkt, z którego ruszymy ku oświeceniu.

Jestem bardzo zadowolony z faktu przeczytania tej lektury. Polecam ją zarówno osobom początkującym jak i zaawansowanym - chociaż zapewne większość informacji zawartych w książce mają opanowaną, to nie sposób jest nie docenić lekkiego pióra autora, które pozwala odetchnąć od typowych książek w tematach około-magicznych,

Przed samym zakupem zachęcam do zapoznania się z darmowym fragmentem dostępnym na stronie wydawnictwa Illuminatio (dostępnym po kliknięciu na ikonę).